Radlery, lagery, które na osobny wpis nie zasługują ni cholery vol. 9


Mahou Negra
Karmel, średnio słodki, ale taki sztuczny. W tle trochę słodowości w lagerowym stylu. Nie ma mowy o ciemnych słodach. Piana nisko intensywna, szybko znika. Barwa coli. W smaku wodniste, puste. Jedyne nuty smakowe to tania cola i lekko zbrązowiony cukier. Goryczki oczywiście brak.


Malquerida
Bardzo się starałem, ale nie mogę niczego się doszukać. Piwo nie pachnie. Piana jak od napoju gazowanego i do tego nisko intensywna. Barwa różowego wina. W smaku bardzo lekkie skojarzenia z żurawinowym nektarem. Piwo nie jest słodkie. Nie jest również słodowe, nachmielone czy owocowe. Ot woda z kilkoma kroplami żurawinowego soku.


Bavaria Strawberry
Aromat truskawkowego soku z kartonu. Piany nie ma, barwa czerwona, klarowne. W smaku ponownie sok z kartonu, tylko trochę rozcieńczony i mniej słodki. Nie żeby samo piwo nie było słodkie, ale tutaj przypomina to właśnie soczek a nie piwo. Bo z piwa nie ma tu nawet słodowości. Ale niczego innego się nie spodziewałem.


Bavaria Pomegranate
Malinowy syrop do piwa. Słodko i cukrowo. Barwa czerwona. W smaku również okazuje się malinowe. Ot syrop rozrobiony wodą. Co ciekawe, mniej słodkie się wydaje, bo nie sądzę, że by było mniej cukru, niż malinowe. Kolejny soczek, tylko mniej smaczny. Granatu nie stwierdzono.


Bavaria Pineapple
Ananas owszem, taki jak można spotkać w ciasteczkach czy napojach. Więc słodki i wzmocniony jednocześnie nieco sztuczny. Niemniej wyraźny, lecz nie mogło być inaczej. Barwa herbaty mrożonej. W smaku słodkie, ananas jak galaretka z mieszkanki Wawelu. Kolejny soczek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.