Radlery, lagery, które na osobny wpis nie zasługują ni cholery vol. 11


Lech Marakuja i Melon
W aromacie marakuja taka używana w produktach spożywczych, nie świeża. Nie jest kwaśna a słodka, od razu można odróżnić. Melona nie ma.
Chwilowa piana jak na ciepłym napoju gazowanym. Barwa jasno miedziana, klarowne.
W smaku brzeczka i owocowa kwaskowość. Sporo skojarzeń z gumą do żucia. Do tego słodkie, choć bardziej przeszkadza smak brzeczki.
Nawet zimne słabe.


Lech Grejpfrut i Pomelo
Pachnie nawet ok, jak słodzony, gazowany napój grejpfrutowy.
W smaku również ewidentnie kojarzy się z napojem gazowanym – słodkie, owoc jest, ale czuć, że taki sztuczny, do tego słodkie i spod spodu próbuje przebić się brzeczka. Choć jest lepiej kryta niż w powyższym.
Niemniej za słodki, chyba, że na lodzie.


Okocim Ciemny Radler Wiśnia
W aromacie wyrób czekoladopodobny z wiśniowym żelem.
W smaku lekka kawa (sic!), coś około wiśniowego i słodkość. Nie smakuje to w ogóle jak piwo a skąd kawa, która jest bardzo wyraźna nie wiem.
No nie.


Warka 0,0% Rabarbar z Truskawką
Aromat taniego napoju gazowanego. Słodko, landrynkowo i dopiero potem jakaś tam truskawka. Rabarbaru nie czuć.
Wygląda jak oranżada czerwona i taką ma pianę.
Słodkie, sztuczne, truskawkowe w sposób przypominający najtańszą frużelinę. Rabarbaru znów nie czuć.


Redd’s papaja i limonka
Pachnie jak papaja znana z ciastek czy innych słodyczy. Do tego słodka oranżada.
Wygląda jak napój czerwony i taką samą ma nietrwałą pianę.
W smaku słodki ulep, gdzie nawet przebija się smak limonki, ale również jest słodki. Niemniej mniej słodkie się wydaje niż poprzednie wypusty Redd’sa.
Może z lodem, przy plus 30 bym był w stanie to wypić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.