Radlery, lagery, które na osobny wpis nie zasługują ni cholery vol. 12


Captain Jack Exotic Daiquiri

Owocowa landrynka, słodko, wręcz cukrowo.
Piana jak na napoju gazowanym, znika w sekund kilka bez śladu. Barwa miedziana, klarowne.
Słodycz, jeszcze wyraźniejsza landrynka, może nawet i jakieś owoce, ale własnie takie z twardych cukierków. Sporo białego cukru i poczucia totalnej pustki.
Nie przypomina to nawet drinka. Ale czy ktoś się spodziewał czegokolwiek innego?


Captain Jack Mojito
Mięta jak w napojach gazowanych – nieco przypomina gumę do żucia, ale i jest jakby sztuczna. Limonki brak, tak jak rumu, a jest aromat dodany.
Piana jak na napoju gazowanym, znika w sekund kilka bez śladu. Barwa jasno złota, klarowne.
Słodycz, mięta jak w gazowanym napoju i to tyle. Również tutaj nie ma limonki, która może by kontrowała (ta, haha) słodycz.
To również nie przypomina drinka.


Captain Jack Party Lime
Limonka jak w przypadku płynu do mycia naczyń.
Piana jak na napoju gazowanym, znika w sekund kilka bez śladu. Barwa jasno żółta, klarowne.
Słodycz, ale przełamana jest smakiem limonki w stylu napoju gazowanego o smaku lemoniady. Niemniej nadal jest landrynkowo. Niemniej jest to najbardziej “kwaśna” wersja.


Seth & Riley’s Garage Gin Uous Grapefruit

Początkowo, tuż po otwarciu butelki zapachaniało jałowcem. Niemniej po dosłownie trzech sekundach wyraźny aromat grejpfruta jak z nektaru czy napoju gazowanego zawładną zapachem.
Zaskakująco długo utrzymująca się piana. I nawet na szkle w kilku miejscach pozostaje a sama piana redukuje się do okręgu unoszącego się nad piwem. Barwa pomarańczowa, nieprzejrzyste.
W smaku kwaskowe, owocowe, choć nie wiem czy to jest grejpfrut. Może pod postacią nektaru, bo jednak pewna słodycz również się przewija. Tyle, że nie jest tak wyraźna jak w przypadku Captain Jacków. Jałowca jednak nie czuć wcale. Więc tyle jeśli chodzi o skojarzenia z ginem.


Seth & Riley’s Garage Sex On The Beach
Jak bardzo żenujący jest fakt, że słowo “sex” jest ocenzurowane na etykiecie? Bardzo.
Marakuja, taka jak można spotkać w napojach spirytusowych. Słodka, praktycznie nie wyczuwalna kwaśność. W tle gdzieś majaczy czasem chilli w stylu chipsów. No ale przecież nie żebym się spodziewał czegoś innego…
Piana kilku sekundowa, jak napoju gazowanym. Barwa żółta, nieprzejrzyste.
Jakiś owoc, może to marakuja a może to mandarynka. Chilli brak. Słodkość umiarkowana, niemniej odczucie jest jakby się piło jakiś napój gazowany.
Skojarzeń z drinkiem oczywiście brak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.